Spis treści
Choć od wprowadzenia przełomowych przepisów o dostępności minęło już ponad pięć lat, rzeczywistość osób ze szczególnymi potrzebami w polskich urzędach wciąż daleka jest od ideału. Najnowsza kontrola NIK pokazuje, że wiele zmian dzieje się głównie „na papierze”, a bariery w obszarze dostępności architektonicznej czy cyfrowej nadal skutecznie utrudniają życie obywatelom.
Kontrola objęła okres od 2019 do połowy 2025 roku i dotyczyła 16 wybranych urzędów gmin oraz starostw. Na jej podstawie, Najwyższa Izba Kontroli opracowała raport „Realizacja przez samorządowe jednostki organizacyjne obowiązków w zakresie zapewnienia dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami.”
Przedstawione w nim wyniki są jednoznaczne i dość pesymistyczne: żadna z badanych jednostek nie zapewniła pełnej, ustawowej dostępności w ramach swojej działalności. Mimo że urzędy miały czas na przygotowanie się do nowych wymogów, osoby z niepełnosprawnościami wciąż napotykają przeszkody, które zmuszają je do polegania na pomocy pracowników zamiast na samodzielności.
Raport o stanie zapewniania dostępności podmiotu publicznego nie przedstawia rzeczywistości?
Jednym z najbardziej uderzających wniosków z raportu jest fakt, że to, co urzędy deklarują w oficjalnych dokumentach, często mija się z prawdą. Aż 75% skontrolowanych jednostek sporządziło raporty o stanie dostępności, które zawierały informacje niezgodne ze stanem faktycznym.
Samorządy w oficjalnej dokumentacji twierdziły na przykład, że posiadają odpowiednie procedury ewakuacji osób ze szczególnymi potrzebami lub specjalistyczny sprzęt, podczas gdy w rzeczywistości takich rozwiązań brakowało. Taka praktyka nie tylko wprowadza w błąd opinię publiczną, ale przede wszystkim uniemożliwia rzetelne planowanie realnych usprawnień.
Dostępność cyfrowa: ani jedna strona nie była w pełni poprawna
W trakcie postępującej cyfryzacji usług publicznych dostępność stron internetowych powinna być standardem. Tymczasem kontrolerzy ustalili, że żadna z 34 badanych witryn nie spełniała wszystkich ustawowych kryteriów dostępności cyfrowej.
Największym problemem okazało się publikowanie dokumentów w formie skanów (plików PDF) – czytniki ekranu dla osób niewidomych nie są w stanie ich odczytać. Ponadto urzędy rzadko dbały o to, by materiały wideo posiadały audiodeskrypcję, a na stronach brakowało informacji w polskim języku migowym oraz tekstów łatwych do czytania i zrozumienia (ETR).
Budynki pełne pułapek, czyli brak dostępności architektonicznej
Sytuacja w sferze dostępności architektonicznej również budzi niepokój. Ponad 80% zbadanych budynków nie spełniało co najmniej dwóch z pięciu minimalnych warunków dostępności. Choć we wszystkich obiektach pozwalano na wstęp z psem asystującym, to inne wymogi były masowo pomijane.
Częstym problemem jest brak windy lub urządzeń pozwalających pokonać schody, a także brak pętli indukcyjnych dla osób słabosłyszących. Szczególnie alarmujące są zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa – w wielu miejscach nie zapewniono realnej możliwości ewakuacji osób o ograniczonej mobilności, ograniczając się jedynie do wyznaczenia miejsca zbiórki na zewnątrz, co bez odpowiednich procedur i sprzętu wewnątrz budynku jest niewystarczające.
Zamówienia publiczne nie uwzględniają dostępności
NIK zwrócił uwagę na jeszcze jeden, systemowy problem: sposób, w jaki urzędy zlecają zadania firmom zewnętrznym. Okazało się, że w ponad 70% zbadanych umów samorządy w ogóle nie określiły warunków dostępności.
Oznacza to, że zlecając np. budowę chodnika, remont biura czy windy, urzędnicy zapominają wymagać od wykonawców, by produkt końcowy był dostępny dla wszystkich. To ogromna luka, przez którą publiczne pieniądze są wydawane na infrastrukturę i usługi, które od początku generują nowe bariery. Dlatego warto korzystać z profesjonalnego doradztwa przy zamówieniach publicznych.
Podsumowanie: czas na realny nadzór
Raport NIK to jasny sygnał, że dotychczasowe działania samorządów były często powierzchowne. Główną przyczyną tego stanu rzeczy jest brak skutecznego nadzoru ze strony kierowników urzędów oraz problemy z interpretacją niejasnych przepisów. Dostępność nie może być traktowana jako opcjonalny dodatek, ale jako fundament nowoczesnego państwa.
Na szczęście kontrolerzy odnotowali też dobre praktyki, takie jak instalowanie wind w zabytkowych obiektach czy powoływanie specjalnych zespołów wspierających koordynatorów dostępności, co pokazuje, że przy odpowiedniej woli zmiany są możliwe.